Drogie konie mechaniczne

2 cov

Mój pierwszy samochód musi być piękny i szybki”- właśnie tak myśli wielu młodych kierowców, którzy zaczynają swoją przygodę z motoryzacją. Skoro przez osiemnaście lat marzyło się o własnym samochodzie, to nie chcę się jeździć małym autkiem o porażającej mocy wynoszącej… 50 KM.


Czas na sportowca

            Młodzi kierowcy nie chcą jeździć byle czym. Wynika to z dwóch powodów. Po pierwsze, chodzi o spełnianie marzeń. Wiedzą, że jest to idealny czas na posiadanie upatrzonego wcześniej auta. Z obserwacji własnych rodziców, wiedzą, że za kilka lat ich sytuacja życiowa może się zasadniczo zmienić. Gdy założą rodzinę, może nie być czasu i pieniędzy na wymarzony model. Czyli jeśli szaleć, to tylko za młodu.

            Po drugie- pokazanie się w swoim środowisku. Na kolegach nie zrobi wrażenie auto miejskie o pojemności 1.0. A co pomyślą koleżanki?! Trzeba kupić coś szybkiego i prestiżowego. Krótko mówiąc- coś czym nie będzie wstyd podjechać pod szkołę lub na imprezę.

 

A statystyki swoje…

            Niestety policyjne statystyki są nieubłagane. Kierowcy w wieku 18-26 lat powodują najwięcej zdarzeń drogowych. Wynika to głównie z ich niedoświadczenia oraz nierozwagi. Jeśli dołożymy do tego szybki i wymagający samochód, mamy gotowy przepis na problemy.

            No właśnie… Nie każdy pamięta, że mocny samochód jest jednocześnie bardziej wymagający. Auta mające grubo ponad 200 KM z tylnym napędem (zwłaszcza jeśli są to starsze modele, pozbawione wielu elektronicznych „wspomagaczy”) to już nie przelewki. Jazda nimi wymaga dużo więcej rozwagi i opanowania. Zwłaszcza zimą. Większość doświadczonych instruktorów jazdy stanowczo odradza zakup sportowych modeli zaraz po zdaniu egzaminu. Przez pierwszych kilka lat trzeba się dobrze wdrożyć w ruch drogowy. Na sport jeszcze przyjdzie czas.

            Niestety takie argumenty się przekonują młodych kierowców. Uważają, że skoro zdali egzamin, to ich technika jest nienaganna i potrafią zapanować nad największą uliczną bestią. A co jeśli powiemy, że takie podejście jest niezwykle kosztowne? Sięgnijmy więc po kalkulator i internetową porównywarkę cen polis OC i AC.

2 1

Kalkulator w dłoń!

            Przyjmijmy na potrzeby tego tekstu, że mamy 18 lat. Zdaliśmy około miesiąca temu egzamin i marz nam się piękne BMW M3 z 2005 roku. Silnik o pojemności 3.2 i mocy 343 KM. Mieszkamy w Warszawie i tak też zarejestrujemy nasz samochód. Pojazdy nie będzie też miał żadnego współwłaściciela. Kupiliśmy go za własne pieniądze, więc z nikim nie będziemy się dzielić.

            Wszystkie nasze dane wprowadzamy do popularnej porównywarki cen polis OC i AC. I tu szok! Rozpiętość cen jest gigantyczna! Najdroższe oferty sięgają poziomu (uwaga!) 15 810 PLN za rok! My jednak skupiamy się na najtańszych polisach. Najkorzystniejsza okazuje się cena 2809 PLN. To wciąż bardzo, bardzo dużo!

Dla porównania wcielimy się w swojego własnego ojca. Mamy więc 50 lat i prawo jazdy od 32 wiosen. Kupujemy ten sam samochód, ale zaznaczamy, że nasz syn nie będzie nim jeździł. Ceny są natychmiast dużo niższe. Najdroższa składaka roczna to koszt 7087 PLN, a najtańsza- 1295 PLN. Obliczenia opierają się na założeniach, że nie mamy żadnych zniżek. Gdybyśmy je posiadali, to bez trudu jesteśmy w stanie zejść poniżej 1000 PLN.

2 2

 

Taniej i też fajnie

           Ok, znów mamy 18 lat, lecz tym razem chcemy coś mniejszego i wolniejszego, ale dającego trochę frajdy z jazdy. Krótko mówiąc- rozsądnego. Nasz wybór pada na Seata Ibizę. To dziarski, miejski kompakt, który ma lekko sportowy charakter. Skupiamy się na wersji 1.4 o mocy 100 KM (wersja Sport!). Nie jest to M3-ka, ale wielu naszych rówieśników w Fiatach i Daewoo i tak będzie nam zazdrościć. Znów „wklepujemy” dane do porównywarki i czytamy wyniki. Znów rozpiętość cen jest dość duża, ale nie ma już ofert powyżej 10 000 PLN. Najwyższa to 7586 PLN, a najniższa- 1909 PLN. Trzeba przyznać, że jest znacznie, znacznie taniej.

 

Co po ci 300 KM?

            Przypomnijmy, że nasz osiemnastolatek mieszkał na stałe w Warszawie. Mieście, w którym korki nie są czymś dziwnym. Dojazd do szkoły to ciągłe postoje na światłach i poszukiwania miejsc parkingowych. Jeśli dodamy do tego duże spalanie samochodu sportowego, okazuje się, że nasza przygoda z motoryzacją jest niezwykle droga. Nie zapominajmy też o cenach części. Większość sportowych modeli ma wydajniejsze hamulce, bardziej rozbudowane układy wydechowe czy szersze i większe opony. Dobrym przykładem są tarcze hamulcowe. W BMW M3 koszt jednej to od 400 PLN do nawet 800 PLN (za sztukę), podczas gdy ta sama cześć do Seata Ibizy kosztuje około 100-180 PLN. Jest różnica? Jest!

   

2 3

Ceny polis OC i AC też nie są przypadkowe. Firmy ubezpieczeniowe dobrze wiedzą kto najczęściej powoduje wypadki. Młody kierowca, z nikłym doświadczeniem, plus szybki samochód, daje to astronomiczne ceny.

Pierwszy samochód w życiu każdego młodego człowieka to ważna chwila. Jest to przeskok do dorosłości, wolności i niezależności. Możemy jeździć gdzie chcemy, kiedy chcemy i z kim chcemy. Czy nie lepiej zaoszczędzone pieniądze zainwestować w paliwo? Jest wiele wspaniałych miejsc, które można odwiedzić. A że będzie bezpieczniej, to chyba dodatkowy atut, czyż nie?

Drogie konie mechaniczne
Dziękujemy oponeo !